Prezydent zażądał akt Adama Borowskiego. Będzie ułaskawienie?
Chodzi o skazanego na pół roku więzienia działacza opozycji z czasów PRL. Decyzja ta może być wstępem do zastosowania prawa łaski – tym bardziej, że prezydent już kilak miesięcy temu sygnalizował, iż rozważa taką możliwość.
Prezydent żąda przekazania akt "bez zbędnej zwłoki"
Jak poinformował we wtorek wieczorem w mediach społecznościowych szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, wniosek o udostępnienie akt został złożony w trybie przepisów Kodeksu postępowania karnego: "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki działając na podstawie art. 139 Konstytucji postanowił zażądać od Prokuratora Generalnego w trybie art. 567 par. 2 Kodeksu postępowania karnego przedstawienia akt sprawy Pana Adama Borowskiego, bez zbędnej zwłoki, w terminie nie dłuższym niż 30 dni" – napisał na X.
W styczniu prezydent Karol Nawrocki przyznał w mediach, że zna sprawę Borowskiego. Podkreślał przy tym, że sprawa budzi jego zainteresowanie i wymaga dokładnego rozpatrzenia: – Oczywiście sprawę znam, zresztą znam też Adama Borowskiego, działacza opozycji antykomunistycznej, bardzo odważnego człowieka, który zawsze stawał po stronie Polski – powiedział prezydent na antenie TV Republika.
Giertych oskarżył Borowskiego o zniesławienie
W styczniu Borowski usłyszał wyrok pół roku pozbawienia wolności za znieważenie posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Chodzi o wypowiedź na antenie Telewizji Republika. – Widzimy mecenasa – jednego z wielu oczywiście, bo ten zawód się zdegenerował – który z przestępcami współpracuje – stwierdził Borowski. Opozycjonista został zobowiązany do przeproszenia Giertycha, jednak tego nie zrobił. – Sąd stwierdził, że miałem okazję przeprosić, nie skorzystałem z tego – mówił we wtorek Adam Borowski. – Prokurator wnioskował o zawieszenie kary, sąd pozostał nieugięty – przekazał po wyjściu z sali sądowej.
Teraz Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli zdecydował, że Adam Borowski może odbywać karę więzienia. Opozycjonista jest po udarze, choruje na nowotwór, ma 70 lat. Sam Borowski nie kryje sprzeciwu wobec wyroku. Podkreśla, że nie zamierza przepraszać i uważa orzeczenie za niesprawiedliwe. Jeszcze przed rozprawą zapowiadał, że w przypadku osadzenia w zakładzie karnym podejmie protest głodowy.